Kancelaria

dziękujemy za Nabożeństwa fatimskie 2019

 

W niedzielę 13Nabożeństwo Fatimskie 1 (2) października 2019 roku zakończyliśmy Nabożeństwa Fatimskie w tegorocznej odsłonie. Dlatego należy podziękować najpierw Bogu, że dał nam łaskę pięknej pogody, aby można było przeprowadzić procesje różańcowe wokół kościoła. Z ogromną wdzięcznością dzisiaj stajemy przed naszą Panią – Matką Bożą, która w Fatimie tak bardzo prosiła o modlitwę w intencji nawrócenia naszego, naszych bliskich i całego świata. Wiemy, że nawrócenia potrzebuje każdy człowiek. Jest ono czasem bardzo trudne. Dlatego prosiliśmy o odwagę pójścia drogą nawrócenia dla nas i dla tych, których polecaliśmy w opiekę Maryi, Pani Fatimskiej. Dziękujemy Maryi Matce Bożej za otrzymane łaski. Wiemy, że bez nich wielu rzeczy nie byłoby możliwych w naszym życiu. Dlatego Dziękujmy Maryi, Niepokalanej Dziewicy, że przez Jej wstawiennictwo u Boga otrzymaliśmy tak wiele.

Niech Imię Pańskie będzie wychwalone przez Maryję.

Słowa wdzięczności należą się również wszystkim uczestnikom tych pięknych nabożeństw, którzy tak licznie przybywali na wezwanie Maryi i swoją modlitwą, swym trudem, ofiarowanym czasem wypraszali u Boga tak cenne dary, których owoce dopiero się pojawią w naszym życiu.

Niech Pani Fatimska, Matka Boża, Niepokalana Dziewica Maryja otoczy swoją macierzyńską opieką wszystkich tych, którzy uciekają się do Niej, jak do Matki i udzieli im wszelkich łask, mocą Bożej Opatrzności.

AVE MARIJA,  MARYJO, NASZA MATKO I KRÓLOWO – DZIĘKUJEMY

 

 

ogłoszenia duszpasterskie na 13.X.2019r.

28 Niedziela Zwykła
13 październik 2019 r.

 

1. Dzisiaj przeżywamy Dzień Papieski. Dziękujemy Bogu za pontyfikat Św. Jana Pawła II i przypominamy jego papieskie nauczanie, które powinno być realizowane w naszej codzienności. Przy wyjściu z kościoła można złożyć swoją ofiarę na stypendia dla uczącej się młodzieży. Jest to żywy pomnik św. Jana Pawła II.

2. Dzisiaj o godzinie 17.00 zamiast Nabożeństwa Różańcowego będzie Nabożeństwo Fatimskie z procesją różańcową wokół kościoła. Będziemy prosić Maryję, aby przez swoje Niepokalane Poczęcie i Boże macierzyństwo uprosiła dla Polski zgodę, jedność narodową i miłość do Boga i Ojczyzny dla wszystkich Polaków.

3. Zmarł Ś.P. Witold Straszak l.87 z ul. Wrzosowej 4.

intencje mszy świętych 13 – 20.X.2019r.

NIEDZIELA 13 Październik – 28 Niedziela Zwykła
8.00 – O Boże błogosławieństwo i zdrowie, wszelkie łaski dla całej rodziny
10.00 – Za Ś.P. Helenę i Edwarda Dąbrowskich, Helenę i Antoniego Łosiewiczów i Henryka Łosiewicza – od rodziny
11.30 – O dary Ducha Świętego
18.00 – Za Ś.P. Zofię Misztal – od córki z rodziną

PONIEDZIAŁEK 14 Październik
8.00 – Za Ś.P. Marka Drożyńskiego – od siostry Danusi z mężem
17.00 – Za Ś.P. Mariannę, Stefana, Lesława Jasińskich

WTOREK 15 Październik – Wspomnienie św. Teresy od Jezusa
8.00 – Za Ś.P. dusze w czyśćcu cierpiące
17.00 – Za Ś.P. Marię i Klemensa Kmitów – od córki

ŚRODA 16 Październik – Wspomnienie św. Jadwigi Śląskiej
8.00 – Za Ś.P. Lidię Polis – od uczestników pogrzebu
17.00 – Za Ś.P. Mariana Dziopę – od syna z rodziną

CZWARTEK 17 Październik – Wspomnienie św. Ignacego Antiocheńskiego
8.00 – Za Ś.P. ks. Jana Broniaka, ks. Mariana Kołodziejskiego, ks. Bpa Adama Śmigielskiego
17.00 – Za Ś.P. Ryszarda Mieszańca – od Antoniego i Marii Piszczków z córkami

PIĄTEK 18 Październik – Święto św. Łukasza Ewangelisty
8.00 – O Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej dla Aleksandry w r. urodzin i opiekę Bożą dla całej rodziny
17.00 – Za Ś.P. Józefę Atłas – od Tadeusza Hołdy

SOBOTA 19 Październik
8.00 – Za Ś.P. Elżbietę Lasota w 8 r. śm.
17.00 – Za Ś.P. Zbigniewa i Krystynę Chrzanowskich

NIEDZIELA 20 Październik – 29 Niedziela Zwykła
8.00 – Za Ś.P. Kazimierza i Halinę Jasiota w r. śm.
10.00 – Za Ś.P. Wojciecha Kłuska w 2 r. śm. – od żony i dzieci
11.30 – O Boże błogosławieństwo dla Julii z okazji 18 r. urodzin
18.00 – Za Ś.P. Bolesława w 10 r. śm. i Janinę Ruszkowskich, Wacława Ciechanowskiego

Informacje dla bierzmowanych

ZGŁOSZENIE DO  BIERZMOWANIA

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania w naszej parafii trwa dwa lata i uczestniczy w nim młodzież z klas siódmych i ósmych. Sakrament Bierzmowania udziela Ksiądz Biskup pod koniec klasy ósmej. Młodzież zgłasza się na Listę Bierzmowanych. W październiku zaczną się spotkania formacyjne przygotowujące do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania. Kandydaci otrzymają „Indeks Bierzmowanego”, w którym odnotowuje się uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii, w nabożeństwach i w katechezach. Przygotowanie do bierzmowania kończy się rozmową dopuszczającą do przyjęcia Sakramentu.

SPOTKANIA  FORMACYJNE

Katechezy dla kandydatów do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania w pierwszym roku okresu przygotowawczego ( klasy VII ) odbywają się w pierwszą niedzielę miesiąca o godzinie 11.00 w kaplicy plebanii. Młodzież uczestnicząca w katechezach w drugim roku ( klasy VIII ) ma spotkania w drugą niedzielę miesiąca o godzinie 11.00 w kaplicy plebanii.

informacje o pierwszej komunii świętej

ZGŁOSZENIE  DZIECKA DO PIERWSZEJ KOMUNII ŚWIĘTEJ W NASZEJ PARAFII

Rodziców dzieci z klas trzecich, które mają przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej w naszej parafii prosimy o zabranie Deklaracji Dziecka Pierwszokomunijnego i wypełnienie jej w domu. Rubrykę dotyczącą Chrztu Świętego dziecka wypełnia parafia, w której dziecko przyjęło chrzest. Deklarację oddajemy na spotkaniu, które odbędzie się w naszym kościele 29 września po Mszy Świętej o godzinie 11.30. Złożenie wypełnionej Deklaracji Dziecka Pierwszokomunijnego jest równoznaczne z wpisaniem go na Listę Dzieci Komunijnych.

Deklaracje można zabrać z Kancelarii Parafialnej w godzinach jej urzędowania, lub w zakrystii kościoła po Mszy Świętej.

SPOTKANIA  Z  RODZICAMI

Spotkania z rodzicami dzieci, które w tym roku szkolnym mają przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej w naszej parafii będą się odbywały w ostatnią niedzielę miesiąca po Mszy Świętej o godzinie 11.30:

29. wrzesień

27. październik

24. listopad

Od lutego termin spotkań z rodzicami będzie uzgadniany na bieżąco.

WYDARZENIA  LITURGICZNE  PRZYGOTOWUJĄCE  DO  UROCZYSTOŚĆI  PIERWSZEJ  KOMUNII ŚWIĘTEJ

6. październik godzina 11.30 – Poświęcenie Różańców

8. grudzień godzina 11.30 – Poświęcenie medalików szkaplerznych

2. luty godzina 11.30 – Poświęcenie świec chrzcielnych

8. marzec godzina 11.30 – Poświęcenie Książeczek Modlitewników

1 maj godzina 16.00 – Odnowienie Przyrzeczeń Chrztu Świętego i Pierwsza Spowiedź Dzieci

3 maj 2020 r. godzina 11.30 – Uroczystość Pierwszej Komunii Świętej

4 – 8 maja – godzina 17.00 – Biały Tydzień

Poświęcenie pojazdów mechanicznych

Weź udział w Akcji św. Krzysztof.

Podziękuj Panu Bogu za bezpiecznie przejechane kilometry.
Pomóż polskim misjonarzom w zakupie pojazdów misyjnych.

Poświęcenie  wszelkich pojazdów

Błogosławieństwo kierowców i podróżujących

 niedziela

21 lipiec 2019 r.

  po każdej Mszy Świętej

Modlimy się za ofiary wypadków samochodowych. Prosimy Boga, aby udzielił wszystkim kierowcom rozwagi w prowadzeniu pojazdów i otoczył swoją opieką wszystkich podróżujących na polskich drogach i szlakach. Przy poświęceniu pojazdów można złożyć dobrowolną ofiarę na zakup środków transportu dla polskich misjonarzy pracujących w trudnodostępnych parafiach.

Miva_polska_3

inf_r6

t6

Wakacyjne zmiany czasu opdprawiania nabożeństw i pracy kancelarii

Od 1 lipca do DSC0235131 sierpnia zostaje wprowadzony wakacyjny porządek odprawiania nabożeństw i czasu urzędowania Kancelarii Parafialnej.

Msze Święte w niedziele w czasie wakacji są odprawiane o godzinie 8.00, 10.00 i 18.00. W powszednie dni tygodnia Msze Święte są tylko rano o godzinie 8.00. Do Sakramentu Spowiedzi Świętej można przystąpić 15 minut przed każdą Mszą Świętą.

Kancelaria Parafialna we wszystkie wakacyjne środy będzie nieczynna.

W lipcu i sierpniu w pierwsze piątki miesiąca nie ma adoracji z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie od trudności duchowych.

 

ŻYCZYMY WSZYSTKIM SPOKOJNYCH I POGODNYCH WAKACJI. PAMIĘTAJMY ZAWSZE O NIEDZIELNEJ MSZY ŚWIĘTEJ.

odpust św. Stanisława

Święty Stanisław ze Szczepanowapatron na dzisiejsze czasy

Najdawniejszym i pierwszym źródłem do życiorysu św. Stanisława są roczniki, czyli notatki według kolejności lat o najdawniejszych wydarzeniach, które za czasów arcybiskupa Arona (+ 1059) zostały przywiezione do Krakowa i które dalej uzupełniano, oraz Katalog biskupów krakowskich. W obu tych dokumentach znajdują się daty rządów św. Stanisława i wiadomość o translacji (przeniesieniu) jego ciała. O św. Stanisławie pisze pierwszy historyk polski, Anonim, zwany potocznie Gallem (ok. 1112), i – obszernie – bł. Wincenty Kadłubek (+ 1223), który jako biskup krakowski mógł mieć szersze informacje o swoim poprzedniku. Pierwszy, właściwy żywot św. Stanisława napisał dominikanin, Wincenty z Kielc, ok. 1240 roku. Żywot ten posłużył jako podstawa do kanonizacji męczennika.Stanisław urodził się w Szczepanowie prawdopodobnie około 1030 r. Podawane imiona rodziców: Wielisław i Małgorzata lub Bogna nie są pewne. Stanisław miał pochodzić z rodu Turzynów, mieszkających we wsi Raba i Szczepanów koło Bochni w ziemi krakowskiej. Wioska Szczepanów miała być własnością jego rodziny. Swoje pierwsze studia Stanisław odbył zapewne w domu rodzinnym, potem być może w Tyńcu w klasztorze benedyktyńskim. Nie jest wykluczone, że dalsze studia odbywał zgodnie z ówczesnym zwyczajem za granicą. Wskazuje się najczęściej na słynną wówczas szkołę katedralną w Leodium (Liege w Belgii) lub Paryż. Święcenia kapłańskie otrzymał ok. roku 1060. Biskup krakowski, Lambert Suła, mianował Stanisława kanonikiem katedry. Na zlecenie biskupa Stanisław założył, jak się przypuszcza, Rocznik krakowski, czyli rodzaj kroniki katedralnej, w której notował ważniejsze wydarzenia z życia diecezji. Po śmierci Lamberta (1070) Stanisław został wybrany jego następcą. Wybór ten zatwierdził papież Aleksander II. Konsekracja odbyła się jednak dopiero w roku 1072. Dwa lata przerwy wskazywałyby, że mogło chodzić w tym wypadku o jakieś przetargi, których okoliczności bliżej nie znamy. O samej działalności duszpasterskiej Stanisława wiemy niewiele. Dał się poznać jako pasterz gorliwy, ale i bezkompromisowy. Pewnym jest, że w swojej rodzinnej wiosce wystawił drewniany kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, który dotrwał do XVIII wieku. Dla biskupstwa nabył wieś Piotrawin na prawym brzegu Wisły. Jest bardzo prawdopodobne, że wygrał przed sądem książęcym spór o tę wieś ze spadkobiercami jej zmarłego właściciela. Opowieść o wskrzeszeniu Piotra jest legendą. Na pierwszym miejscu jednak największą zasługą Stanisława było to, że dzięki poparciu króla Bolesława Śmiałego, który go protegował na stolicę krakowską, udał się do papieża Grzegorza VII wyjednać wskrzeszenie metropolii gnieźnieńskiej. W ten sposób raz na zawsze ustały automatycznie pretensje metropolii magdeburskiej do zwierzchnictwa nad diecezjami polskimi. Św. Grzegorz VII przysłał do Polski 25 kwietnia 1075 r. swoich legatów, którzy orzekli prawomocność erygowania metropolii gnieźnieńskiej z roku 999/1000 oraz jej praw. Prawdopodobnie ustanowili też oni na stolicy arcybiskupiej św. Wojciecha nowego metropolitę, którego jednak imienia nie znamy. W centrum zainteresowania kronikarzy znalazł się przede wszystkim fakt zatargu Stanisława z królem Bolesławem Śmiałym, który zadecydował o chwale pierwszego, a tragicznym końcu drugiego. Trzeba bowiem przyznać, że Bolesław Śmiały, zwany również Szczodrym, należał do postaci wybitnych. Popierał gorliwie reformy Grzegorza VII. Po zawierusze pogańskiej odbudował wiele kościołów i klasztorów. Sprowadzał chętnie nowych duchownych do kraju. Koronował się na króla i przywrócił Polsce suwerenną powagę. Gall Anonim tak opisuje morderstwo Stanisława: „Jak zaś król Bolesław został z Polski wyrzucony, długo byłoby opowiadać. Lecz to wolno powiedzieć, że nie powinien pomazaniec na pomazańcu jakiegokolwiek grzechu cieleśnie mścić. Tym bowiem sobie wiele zaszkodził, że do grzechu grzech dodał; że za bunt skazał biskupa na obcięcie członków. Ani więc biskupa-buntownika nie uniewinniamy, ani króla mszczącego się tak szpetnie nie zalecamy”. Z tekstu wynika, że Gall sympatyzuje z królem, a biskupowi krakowskiemu przypisuje wyraźnie zdradę. Nie można się temu dziwić, skoro kronikarz żył z łaski książęcej. Pisał bowiem swoją historię na dworze Bolesława Krzywoustego, bratanka Bolesława Śmiałego. Mamy jeszcze jedną kronikę, napisaną przez bł. Wincentego Kadłubka, który był kolejnym biskupem krakowskim – a więc miał dostęp do źródeł bezpośrednich, których my dziś nie posiadamy. Według jego relacji sprawy miały przedstawiać się w sposób następujący: „Bolesław był prawie zawsze w kraju nieobecny, gdyż nieustannie brał udział w zbrojnych wyprawach. Historia to potwierdza faktycznie. I tak zaraz na początku swoich rządów (1058) udaje się do Czech, gdzie ponosi klęskę. Z kolei dwa razy wyrusza na Węgry, aby poprzeć króla Belę I przeciwko Niemcom (1060 i 1063). W roku 1069 wyruszył do Kijowa, aby tam poprzeć księcia Izasława, swojego krewnego, w zatargu z jego braćmi. W latach 1070-1072 widzimy znowu króla Bolesława w Czechach. Podobnie w latach 1075-1076. Po śmierci Beli I w roku 1077 Bolesław wprowadza na tron węgierski jego brata, św. Władysława. Wreszcie wyprawa druga do Kijowa (1077) przypieczętowała wszystko”. Wincenty Kadłubek pisze, że te wyprawy były powodem, że w kraju szerzył się rozbój i wiarołomstwo żon, a przez to rozbicie małżeństw i zamęt. Kiedy podczas ostatniej wyprawy na Ruś rycerze błagali króla, aby powracał do kraju, ten w najlepsze całymi tygodniami się bawił. Wtedy rycerze zaczęli go potajemnie opuszczać. Kiedy Bolesław wrócił do kraju, zaczął się okrutnie na nich mścić. Fakt targnięcia się na św. Stanisława w kościele, w czasie odprawiania Mszy świętej, świadczy najlepiej o tym, jak nieopanowany był jego tyrański charakter. Wincenty Kadłubek przytacza ponadto, że Bolesław nakazywał wiarołomnym żonom karmić piersiami swymi szczenięta. Kiedy król szalał, aby złamać opór, Stanisław jako jedyny – według kroniki Kadłubka – miał odwagę upomnieć króla. Kiedy zaś ten nic sobie z upomnienia nie czynił i dalej szalał, biskup rzucił na niego klątwę, czyli wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych. To zapewne Gall nazywa buntem i zdradą. Ze strony Stanisława był to akt niezwykłej odwagi pasterza, ujmującego się za swoją owczarnią, chociaż zdawał sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą go za to spotkać. Męczeństwo św. Stanisława Autorytet Stanisława musiał być w Polsce ogromny, skoro według podania nawet najbliżsi stronnicy króla Bolesława nie śmieli targnąć się na jego życie. Król miał to uczynić sam. 11 kwietnia 1079 roku Bolesław udał się na Skałkę i w czasie Mszy świętej zarąbał biskupa uderzeniem w głowę. Potem kazał poćwiartować jego ciało. Ówczesnym zwyczajem bowiem ciało skazańca niszczono. Duchowni ze czcią pochowali je w kościele św. Michała na Skałce. Fakt ten jest dowodem czci, jakiej wtedy męczennik zażywał. Czaszka Stanisława posiada wszystkie zęby. To by świadczyło, że biskup zginął w pełni sił męskich. Mógł mieć ok. 40 lat. Na czaszce widać ślady 7 uderzeń ostrego żelaza, co potwierdza rodzaj śmierci, przekazany przez tradycję. Największe cięcie ma 45 mm długości i ok. 6 mm głębokości. Stanisław został uderzony z tyłu czaszki. Na wiadomość o dokonanym w tak ohydny sposób mordzie na biskupie, przy ołtarzu, w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary, cały naród stanął przeciwko królowi. Opuszczony przez wszystkich, musiał udać się na banicję. Bolesław Śmiały usiłował jeszcze szukać dla siebie poparcia na Węgrzech u św. Władysława. Ten mu jednak odmówił. Zmarł tamże zapewne w 1081 roku. Istnieje podanie, że dwa ostatnie lata król spędził na ostrej pokucie w klasztorze benedyktyńskim w Osjaku, gdzie też miał być pochowany. W 1088 roku dokonano przeniesienia relikwii św. Stanisława do katedry krakowskiej. Kadłubek przytacza legendę, że ciała strzegły orły, wspomina też o cudownym zrośnięciu się porąbanych części ciała. Pierwsze starania o kanonizację św. Stanisława podjął już św. Grzegorz VII. Sam jednak papież musiał wkrótce opuścić Rzym i iść na dobrowolną banicję. Potem Polska została podzielona na dzielnice (1138). Tak więc chociaż kult św. Stanisława istniał od dawna, to jego kanonizacją zajął się formalnie dopiero biskup krakowski Iwo Odrowąż w 1229 r. On to polecił dominikaninowi Wincentemu z Kielc, aby napisał żywot Stanisława. Tego bowiem przede wszystkim żądał Rzym do kanonizacji. Sam biskup, bawiąc w Rzymie, gdzie starał się o wznowienie metropolii krakowskiej, poczynił pierwsze starania w sprawie kanonizacji Stanisława. Nie mniej energicznie sprawą kanonizacji zajął się kolejny biskup krakowski, Prandota. Zaprowadzono wówczas księgę cudów. W roku 1250 papież Innocenty IV wyznaczył do przeprowadzenia procesu specjalną komisję. Wynikiem jej pracy był sporządzony protokół, z którym w roku 1251 zostali wysłani do Rzymu mistrz Jakub ze Skarszewa, doktor dekretów, i mistrz Gerard, w towarzystwie franciszkanów i dominikanów. Wyniki komisji nie zadowoliły papieża. Wysłał do Polski franciszkanina, Jakuba z Velletri, aby ponownie zbadał księgę cudów i sprawdził, czy Świętemu cześć była oddawana nieprzerwanie. Po dokonaniu rewizji procesu w roku 1253 wyruszyło do Rzymu nowe poselstwo, do którego dołączono świadków cudów, zdziałanych za przyczyną św. Stanisława. Z nieznanych nam bliżej przyczyn stanowczy opór stawił kardynał Rinaldo Conti, późniejszy papież Aleksander IV (1254-1261). Właśnie od procesu Stanisława wprowadzona została praktyka „adwokata diabła” (łac. advocatus diaboli), którego zadaniem było wyciąganie na jaw wszystkich niejasności i zarzutów przeciw kanonizacji. Opór kardynała ostatecznie przełamano i dnia 8 września 1253 roku w kościele św. Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał kanonizacji. Na ręce dostojników Kościoła w Polsce papież wręczył bullę kanonizacyjną. Wracających z Italii posłów Kraków powitał uroczystą procesją ze wszystkich kościołów. Na następny rok biskup Prandota wyznaczył uroczystość podniesienia relikwii Stanisława i ogłoszenia jego kanonizacji w Polsce. Uroczystość odbyła się dnia 8 maja 1254 roku. Stąd liturgiczny obchód ku czci Stanisława w Polsce przypada właśnie na 8 maja (w Kościele powszechnym na 11 kwietnia – dzień męczeńskiej śmierci). Św. Stanisław jest głównym patronem Polski (obok NMP Królowej Polski i św. Wojciecha, biskupa i męczennika); ponadto także archidiecezji gdańskiej, gnieźnieńskiej, krakowskiej, poznańskiej i warszawskiej oraz diecezji: lubelskiej, płockiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Św. Jan Paweł II nazwał go „patronem chrześcijańskiego ładu moralnego”. W ciągu wieków przywoływano legendę o zrośnięciu się rozsieczonego ciała św. Stanisława. Kult Świętego odegrał w XIII i XIV wieku ważną rolę historyczną jako czynnik kształtowania się myśli o zjednoczeniu Polski. Wierzono, że w ten sam sposób – jak ciało św. Stanisława – połączy się i zjednoczy podzielone wówczas na księstwa dzielnicowe Królestwo Polskie. Relikwie św. Stanisława w Krakowie W ikonografii św. Stanisław przedstawiany jest w stroju pontyfikalnym z pastorałem. Jego atrybutami są: miecz, palma męczeńska, u stóp wskrzeszony Piotrowin. Bywa ukazywany z orłem – godłem Polski.
Konfesja Świętego Stanisława w Katedrze Wawelskiej, gdzie spoczywają jego relikwie

Nabożeństwa Majowe

thMaj jest miesiącem w sposób szczególny poświęconym Maryi. Nam kojarzą się one z małymi kapliczkami skrytymi w bzach lub wiejskimi kościołkami, skąd szeroko po okolicy niosła się majowa pieśń ku czci Najświętszej Panienki. Początkowo sądzono, że nabożeństwa majowe zaczęto odmawiać w XVIII w. Tymczasem badania mariologów wykazały, że były one znane dużo wcześniej, i to właśnie na Wschodzie. Gdzie indziej za Maryjny uchodził sierpień i nawet nakazywano prawem modlitwy ku czci Matki Bożej właśnie w tym miesiącu. Na Wschodzie prekursorami majowych nabożeństw byli chrześcijanie koptyjscy. Spotykali się na modlitwach wokół Maryjnych figur, śpiewali pieśni w podziale na chóry, obsypywali posąg kwiatami. W każdą sobotę nabożeństwo było bardziej uroczyste i obowiązkowe dla tych, co nie chodzili na nie codziennie. Ponoć pomysłodawcą tego nabożeństwa był św. Cyryl Aleksandryjski, gorący obrońca boskiego macierzyństwa Maryi. Miesiąc Maryi znany był także w Ziemi Świętej, Grecji, Syrii, ale prawdziwą popularność zdobyło on dopiero na przełomie XIII i XIV w. W naszym kościele Nabożeństwa Majowe będą codziennie przez cały maj o godzinie 17.30.
Dlaczego właśnie maj? Po pierwsze dlatego, że najpiękniejszy w roku. Po drugie – wiosną ludziom przychodzą do głowy różne, czasem mało zbożne pomysły, więc w średniowieczu wykoncypowano, iż wiosną należy skierować uwagę człowieka ku rzeczom wyższym..
Pierwszym, który nazwał Maryję Królową Wiosny, względnie zapoczątkowany już zwyczaj rozszerzył, był podobno król hiszpański Alfons X (1239-84). Król pisywał wiersze, w tym chwalące Maryję, opiekunkę człowieka. Wielkim propagatorem nabożeństwa majowego na zachodzie Europy był bł. Henryk Suzo (zm. w 1365 r.), który podobno codziennie wyplatał wianki z róż i ozdabiał statuę Maryi na chórze zakonnym. Następnie długo leżał przed figurą, która w sposób cudowny okazywała mu swoją miłość. Dane mu było nawet raz ujrzeć chóry aniołów śpiewające na cześć Maryi. Odtąd zakonnik starał się powtarzać zasłyszane melodie. Innym razem posłyszał w maju, jak w niebie duchy czyste śpiewały swej Królowej Jej ulubiony hymn – Magnificat.
W XV i XVI w. nabożeństwo majowe znano już w Ameryce Środkowej, a potem i Południowej. W 1549 r. Wolfang Seidl w Maju duchowym dzielił nabożeństwo majowe na 4 części (tygodnie) z odpowiednimi aktami czci dla Jezusa i Maryi. W drugiej połowie XVI w. propagował nabożeństwo mk,MjY0MDcwODAsNDcyMzgwNjM=,f,Slajd1_YB_mediumajowe św. Filip Nereusz (zm. w 1595 r.), którego uznaje się czasem za twórcę tej praktyki. W początkach XVII w. nabożeństwo to przyjęło się u dominikanów włoskich. Żarliwym jego apostołem był o. Anioł Dominik Guinigi. Za jego namową w 1676 r. powstało Stowarzyszenie Comunella – w maju modlono się przy żłóbku otoczonym figurami Maryi i św. Józefa i śpiewano hymny i pieśni maryjne. Na zakończenie maja odśpiewywano Litanię Loretańską, ale nie urządzano nabożeństw w inne dni tego miesiąca. Modlono się pojedynczo przez cały maj, a dopiero w ostatnim dniu składano serca ze srebra jako wota, na których ryto często nazwiska ludzi świeckich, którzy brali udział w tych nabożeństwach. W 1692 r. o. Wawrzyniec Schnueffis, kapucyn, wydał zbiór pieśni i hymnów na maj. W XVIII w. powstało dzieło o. Hannibala Dionisi SI, wydane w Veronie w 1725 r., stanowiące całościowy i wielce poręczny spis modlitw maryjnych. Dzieło to miało w ciągu 70 lat 18 wydań. Autor zebrał wszystkie, różnorodne objawy kultu Najświętszej Panny w maju, jasno i systematycznie je zestawił. Poleca jako zasadnicze następujące rzeczy:
- zdobienie girlandami kwiatów i zieleni, światłem itd. ołtarza lub obrazu Najświętszej Panny,
- gromadzenie się przed nim codziennie wieczorem od 30 kwietnia począwszy, w celu odmówienia cząstki Różańca lub Litanii czy innych modlitw do Najświętszej Panny,
- ofiarowanie Najświętszej Pannie jakiegoś kwiatu duchowego w każdym dniu maja,
- odczytanie trzech punktów rozważań o Maryi, nad którymi każdy powinien się w następnym dniu zastanowić. 

Niedziela Palmowa

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.  Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści ( por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19),palmowa a także rozważa Jego Mękę.

To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się jak najdokładniej „powtarzać” wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka) . Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?).

Niedziela-palmowa

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje), gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza – Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj krzyżu, nadziejo nasza!”.

 

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: ” Hosanna Synowi Dawidowemu!”, ale wskazuje drogę jeszcze dalszą – ku Wieczernikowi, gdzie „chleb z nieba zstąpił”. Potem wprowadza w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej, aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać do końca, aż się wszystko wypełni… Musi potem pomóc zdjąć Go z krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób. A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc… To właśnie daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa…